Zwierzaki futrzaki

Perypetie z życia trzech dachowców, trzech rasowców, kundla i ich pańciów

Bolesławowo, Cece, Pańcia, Pańciu, Rudi, Śnieżnik

Śnieżnik

IMG_1898

W planach było morze. Im bliżej wyznaczonej daty, tym prognozy pogody nie zachęcały do jazdy w tym kierunku. Szybka, spontaniczna decyzja i jedziemy na długi sierpniowy weekend w góry. Chcieliśmy jechać do Międzygórza, ale wolne miejsca dawno się tam skończyły. Pojechaliśmy do Bolesławowa, do miejscówki zwanej Apartamenty pod Śnieżnikiem. Pogoda na górskie wędrówki była tylko w jeden dzień, w piątek. Po mszy świętej przywdzieliśmy stroje outdoorowe i ruszyliśmy w drogę. Cece i Rudi oczywiście z nami. Udało nam się wspiąć na Śnieżnik. Pieskom przyszło to z mniejszą trudnością niż nam. W wesoło merdających ogonkach i uśmiechniętych pyszczkach mieliśmy oparcie w trudnych chwilach. Na szlaku sporo turystów, na szczycie było tłoczno. W drodze powrotnej do domu wpadliśmy do Henrykowa, gdzie zwiedziliśmy Opactwo Cystersów, a na koniec odwiedziliśmy Moto Classic w Zamku Topacz.  Kolejne piękne dni spędzone razem.

zdjęcie 1

W drodze na Śnieżnik

zdjęcie 2

Cece w drodze na Śnieżnik

IMG_1898

Rudi w drodze na Śnieżnik

IMG_1895

Cece i Rudi z Dziadkiem na Śnieżniku

IMG_1893

Rudi z Pańcią na Śnieżniku

Dodaj komentarz